Ogólnopolska Pielgrzymka Ministrantów

Co dwa lata ministranci z całej Polski gromadzą się na swojej pielgrzymce. W tym roku zostaliśmy zaproszeni na Święty Krzyż. Z naszej diecezji wyruszyły dwa autobusy na to wydarzenie. Jeden z Rybnika, a drugi z Katowic, z naszej parafii. Chętni na pielgrzymowanie ministranci zgromadzili się w piątek 7 czerwca o godz. 15.00. Po udzielonym przez księdza proboszcza Józefa błogosławieństwie, ponad czterdziestu ministrantów z naszej i innych parafii, wyruszyło na trasę wraz z ks. Piotrem Kędziorem, ks. Arturem Więckiem i ks. Cezariuszem.

Niemalże bezpośrednio po przybyciu do schroniska „Ventus” i błyskawicznym zakwaterowaniu, nasza grupa wyruszyła na basen „Perła” w Nowiach. Po kąpielach w jacuzzi, wodach termalnych czy zjeżdżaniu na zjeżdżalniach kolacja przyrządzona samodzielnie przez każdego uczestnika smakowała wyśmienicie. Czy były to kanapki z podróży zupka chińska czy inne „rarytasy” wszyscy zajadali ze smakiem. Było jak „u Babci”. W ośrodku znajdowała się duża świetlica, która sprzyjała rozmowom i ciekawym spotkaniom. Niestety czas szybko mijał i trzeba było udać się spać. Po wspólnej modlitwie poszliśmy do pokojów, by odpocząć po pierwszym dniu pielgrzymki. Trzeba w tym miejscu pochwalić zwłaszcza najmłodszych ministrantów, że bez problemu poradzili sobie z ubraniem pościeli

Następnego dnia po śniadaniu i wymeldowaniu się, pojechaliśmy do Nowej Słupii, gdzie po odebraniu pielgrzymich bransoletek – różańców, wchodziliśmy na Święty Krzyż. Wspólnie z ministrantami z całej Polski uczestniczyliśmy w Drodze Krzyżowej, by po przybyciu do Bazyliki ucałować relikwie Drzewa Krzyża Świętego. Chwilę później na błoniach świętokrzyskich uczestniczyliśmy w Eucharystii sprawowanej pod przewodnictwem arcybiskupa Józefa Górzyńskiego. Co ciekawe, główny celebrans wraz z kilkoma koncelebransami, uczestniczył w procesji wejścia jadąc w samochodzie papieskim papamobile. Tym autem święty papież Jan Paweł II jeździł podczas swojej pierwszej pielgrzymki do Polski. Podczas Mszy świętej padło wiele słów zachęcających ministrantów do gorliwości w służbie Bogu. Po skończonej liturgii i wspólnym zdjęciu przyszedł czas na wojskowy bigos. Z ogromnych kuchni polowych, wojskowi rozdzielali bigos, gdzie porcje były rzeczywiście „dla chłopów”. Po zjedzonym obiedzie mieliśmy możliwość wysłuchać występu ewangelizatora i rapera w jednym – księdza Jakuba Bartczaka. W drodze powrotnej zatrzymaliśmy się w Centrum Nauki Leonarda da Vinci w Chęcinach. To tam mieliśmy okazję dowiedzieć się w bardzo przyjemny i przystępny sposób o tym, jak funkcjonuje ludzkie ciało oraz poznać podstawy ekologii. Po szaleństwach w ogrodzie przed Centrum wyruszyliśmy w kierunku Katowic by zakończyć nasze pielgrzymowanie w McDonaldzie. Jeszcze nie wiadomo, gdzie będzie pielgrzymka za dwa lata, ale już teraz na nią się wybieramy